Sesja narzeczeńska i boudoir w studiu - jak wybrać miejsce

Sesja narzeczeńska w plenerze ma jedną wadę: pogodę. Październikowy deszcz albo lipcowe 33 stopnie potrafią zepsuć plan, na który czekaliście miesiąc. Dlatego coraz więcej par decyduje się na studio - warunki są powtarzalne, a termin nie zależy od prognozy. Jeśli szukacie miejsca w stolicy, wygodnie zacząć od przeglądu wnętrz; studia fotograficzne w Warszawie na Bookfolino można filtrować po wyposażeniu i od razu zobaczyć, jak wygląda przestrzeń.

Dlonie pary z pierscionkiem zareczynowym - sesja narzeczenska w studiu

Poniżej to, co warto ustalić, zanim zarezerwujecie termin.

Studio czy plener - krótkie porównanie

Plener daje naturalność i szeroki kadr. Studio daje kontrolę.

W studiu nie ma wiatru, przypadkowych przechodniów ani zmiennego światła. Możecie spokojnie zmienić stylizację, poprawić makijaż, napić się kawy. Zdjęcia są bardziej kameralne i skupione na Was, a nie na tle.

Dla sesji boudoir studio jest właściwie jedynym rozsądnym wyborem - z powodu intymności i komfortu.

Czego szukać w przestrzeni na sesję pary

Nie każde studio nadaje się do zdjęć narzeczeńskich. Wnętrze techniczne z cykloramą świetnie sprawdza się przy produkcie, ale przy sesji pary bywa zimne.

Warto szukać przestrzeni z charakterem:

  • duże okna, najlepiej od północy - miękkie, równe światło przez cały dzień,
  • naturalne materiały: drewno, len, cegła - ocieplają kadr,
  • meble, na których da się usiąść i oprzeć - fotel, łóżko, parapet,
  • kilka stref w jednym wnętrzu, żeby zdjęcia się nie powtarzały,
  • neutralna kolorystyka ścian, która nie zafarbuje skóry na zielono lub różowo.

Ostatni punkt jest praktyczny. Mocno kolorowa ściana odbija światło i potrafi zmusić fotografa do godzin retuszu.

Kiedy zrobić sesję - pora roku ma znaczenie

W studiu pogoda nie gra roli, ale kalendarz owszem.

Sezon ślubny w Polsce to maj-wrzesień i wtedy terminy u fotografów schodzą najszybciej. Jeśli bierzecie ślub w czerwcu, sesję narzeczeńską planujcie na luty albo marzec - fotograf ma wolniej, studia są tańsze w dni robocze, a Wy zdążycie wykorzystać zdjęcia na zaproszeniach.

Zimą dochodzi jeszcze jedna zaleta studia: nie musicie marznąć w cienkiej sukience w plenerze. Upewnijcie się tylko, że przestrzeń jest ogrzewana - część loftów i hal poprzemysłowych zimą jest po prostu zimna.

Jeśli zależy Wam na świetle dziennym, rezerwujcie godziny przedpołudniowe. Od października do lutego użyteczne światło z okien kończy się około 15.00.

Ile to kosztuje

Wynajem studia w Polsce to najczęściej 60-150 zł za godzinę. W Warszawie, Krakowie i Wrocławiu dobrze urządzone wnętrze z charakterem to zwykle 100-180 zł, w mniejszych miastach 50-80 zł.

Przy sesji narzeczeńskiej realnie potrzebujecie dwóch do trzech godzin, więc koszt samej przestrzeni to najczęściej 150-450 zł. Do tego dochodzi honorarium fotografa, a czasem makijaż i fryzura.

Warto zapytać o kilka rzeczy, które potrafią podnieść rachunek:

  • minimalny czas rezerwacji - jeśli wynosi 4 godziny, tania stawka przestaje być tania,
  • czy czas na przygotowanie i sprzątanie wlicza się do wynajmu,
  • dopłata za weekend - w części studiów sobota kosztuje więcej niż wtorek,
  • opłata za sprzątanie, jeśli w planie są płatki, konfetti albo szampan.

Jeśli fotograf ma stałą współpracę z jakimś studiem, często dostaje lepszą stawkę. Zapytajcie go o to, zanim sami zaczniecie szukać - czasem to najprostsza droga.

Boudoir a sesja narzeczeńska - to nie to samo

Obie robi się w studiu, ale wymagania są inne.

Sesja narzeczeńska jest o relacji. Potrzebujecie miejsca, w którym da się usiąść, przytulić, pośmiać - fotel, łóżko, parapet, schody. Kadry są szersze, często z całą sylwetką, więc liczy się metraż i możliwość odsunięcia się od ściany.

Boudoir jest o intymności i o świetle. Kadry są ciaśniejsze, więc metraż schodzi na dalszy plan, a na pierwszy wchodzi prywatność, temperatura w pomieszczeniu i to, czy da się w spokoju przebrać. Tu absolutnie ustalcie, że przestrzeń jest wynajęta wyłącznie Wam - nie wszystkie studia to gwarantują.

Jeśli planujecie obie w jeden dzień, zarezerwujcie wnętrze z kilkoma strefami i doliczcie dodatkową godzinę na zmianę stylizacji.

Stylizacje i przygotowanie

W studiu zmiana ubrania zajmuje pięć minut, więc warto wziąć dwa albo trzy zestawy. Sprawdzają się proste, jednolite kolory - drobne wzory i logotypy odciągają uwagę od Was.

Dobierzcie stylizacje do wnętrza. W przestrzeni z drewnem i lnem naturalne tkaniny wyglądają spójnie, w minimalistycznym białym studiu lepiej działają mocniejsze kolory.

Kilka drobiazgów, które łatwo przeoczyć:

  • zabierz wieszaki - nie każde studio je ma,
  • buty na zmianę, jeśli w planie są zdjęcia na cykloramie lub jasnym tle,
  • makijaż lepiej zrobić na miejscu niż w domu - dwie godziny w tramwaju robią swoje,
  • uzgodnij z fotografem, kto przynosi rekwizyty, jeśli mają być w kadrze.

Fotograf ze swoim studiem czy wynajęte wnętrze

Część fotografów ma własne studio i wtedy sprawa jest prosta - koszt przestrzeni jest zwykle wliczony w pakiet.

Jeśli fotograf pracuje w wynajmowanych wnętrzach, ustalcie od razu, kto rezerwuje i kto płaci. Najczęściej robi to fotograf i dolicza koszt do wyceny, ale bywa, że rezerwacja jest po Waszej stronie.

Zanim zdecydujecie o miejscu, pokażcie mu wybrane wnętrze. Fotograf od razu powie, czy da się tam zrobić to, co macie w głowie - czy wystarczy wysokości, czy okna są z dobrej strony, czy trzeba wieźć własne lampy.

O co zapytać przed rezerwacją

Zanim potwierdzicie termin, ustalcie kilka rzeczy:

  • ile trwa minimalna rezerwacja i czy czas na przygotowanie się wlicza do wynajmu,
  • czy jest przebieralnia z lustrem i miejsce na suknię lub kilka stylizacji,
  • czy wizażystka ma gdzie pracować i czy jest odpowiednie światło do makijażu,
  • czy w cenie są lampy i tła, jeśli fotograf nie przywozi własnych,
  • czy przestrzeń jest wynajmowana wyłącznie Wam, czy dzielona z innymi w tym samym czasie.

Ten ostatni punkt bywa zaskoczeniem, zwłaszcza przy sesji boudoir.

Ile czasu zarezerwować

Realistycznie: dwie do trzech godzin. Pierwsze pół godziny zawsze schodzi na oswojenie się z miejscem i ustawienie światła. Kolejne dwie to właściwa praca i zmiana stylizacji.

Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej często trafiają potem na zaproszenia, stronę weselną i tablicę powitalną. Warto dać im tyle czasu, ile potrzebują.

Materiał zewnętrzny

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj