
Poniżej to, co warto ustalić, zanim zarezerwujecie termin.
Studio czy plener - krótkie porównanie
Plener daje naturalność i szeroki kadr. Studio daje kontrolę.
W studiu nie ma wiatru, przypadkowych przechodniów ani zmiennego światła. Możecie spokojnie zmienić stylizację, poprawić makijaż, napić się kawy. Zdjęcia są bardziej kameralne i skupione na Was, a nie na tle.
Dla sesji boudoir studio jest właściwie jedynym rozsądnym wyborem - z powodu intymności i komfortu.
Czego szukać w przestrzeni na sesję pary
Nie każde studio nadaje się do zdjęć narzeczeńskich. Wnętrze techniczne z cykloramą świetnie sprawdza się przy produkcie, ale przy sesji pary bywa zimne.
Warto szukać przestrzeni z charakterem:
- duże okna, najlepiej od północy - miękkie, równe światło przez cały dzień,
- naturalne materiały: drewno, len, cegła - ocieplają kadr,
- meble, na których da się usiąść i oprzeć - fotel, łóżko, parapet,
- kilka stref w jednym wnętrzu, żeby zdjęcia się nie powtarzały,
- neutralna kolorystyka ścian, która nie zafarbuje skóry na zielono lub różowo.
Ostatni punkt jest praktyczny. Mocno kolorowa ściana odbija światło i potrafi zmusić fotografa do godzin retuszu.
Kiedy zrobić sesję - pora roku ma znaczenie
W studiu pogoda nie gra roli, ale kalendarz owszem.
Sezon ślubny w Polsce to maj-wrzesień i wtedy terminy u fotografów schodzą najszybciej. Jeśli bierzecie ślub w czerwcu, sesję narzeczeńską planujcie na luty albo marzec - fotograf ma wolniej, studia są tańsze w dni robocze, a Wy zdążycie wykorzystać zdjęcia na zaproszeniach.
Zimą dochodzi jeszcze jedna zaleta studia: nie musicie marznąć w cienkiej sukience w plenerze. Upewnijcie się tylko, że przestrzeń jest ogrzewana - część loftów i hal poprzemysłowych zimą jest po prostu zimna.
Jeśli zależy Wam na świetle dziennym, rezerwujcie godziny przedpołudniowe. Od października do lutego użyteczne światło z okien kończy się około 15.00.
Ile to kosztuje
Wynajem studia w Polsce to najczęściej 60-150 zł za godzinę. W Warszawie, Krakowie i Wrocławiu dobrze urządzone wnętrze z charakterem to zwykle 100-180 zł, w mniejszych miastach 50-80 zł.
Przy sesji narzeczeńskiej realnie potrzebujecie dwóch do trzech godzin, więc koszt samej przestrzeni to najczęściej 150-450 zł. Do tego dochodzi honorarium fotografa, a czasem makijaż i fryzura.
Warto zapytać o kilka rzeczy, które potrafią podnieść rachunek:
- minimalny czas rezerwacji - jeśli wynosi 4 godziny, tania stawka przestaje być tania,
- czy czas na przygotowanie i sprzątanie wlicza się do wynajmu,
- dopłata za weekend - w części studiów sobota kosztuje więcej niż wtorek,
- opłata za sprzątanie, jeśli w planie są płatki, konfetti albo szampan.
Jeśli fotograf ma stałą współpracę z jakimś studiem, często dostaje lepszą stawkę. Zapytajcie go o to, zanim sami zaczniecie szukać - czasem to najprostsza droga.
Boudoir a sesja narzeczeńska - to nie to samo
Obie robi się w studiu, ale wymagania są inne.
Sesja narzeczeńska jest o relacji. Potrzebujecie miejsca, w którym da się usiąść, przytulić, pośmiać - fotel, łóżko, parapet, schody. Kadry są szersze, często z całą sylwetką, więc liczy się metraż i możliwość odsunięcia się od ściany.
Boudoir jest o intymności i o świetle. Kadry są ciaśniejsze, więc metraż schodzi na dalszy plan, a na pierwszy wchodzi prywatność, temperatura w pomieszczeniu i to, czy da się w spokoju przebrać. Tu absolutnie ustalcie, że przestrzeń jest wynajęta wyłącznie Wam - nie wszystkie studia to gwarantują.
Jeśli planujecie obie w jeden dzień, zarezerwujcie wnętrze z kilkoma strefami i doliczcie dodatkową godzinę na zmianę stylizacji.
Stylizacje i przygotowanie
W studiu zmiana ubrania zajmuje pięć minut, więc warto wziąć dwa albo trzy zestawy. Sprawdzają się proste, jednolite kolory - drobne wzory i logotypy odciągają uwagę od Was.
Dobierzcie stylizacje do wnętrza. W przestrzeni z drewnem i lnem naturalne tkaniny wyglądają spójnie, w minimalistycznym białym studiu lepiej działają mocniejsze kolory.
Kilka drobiazgów, które łatwo przeoczyć:
- zabierz wieszaki - nie każde studio je ma,
- buty na zmianę, jeśli w planie są zdjęcia na cykloramie lub jasnym tle,
- makijaż lepiej zrobić na miejscu niż w domu - dwie godziny w tramwaju robią swoje,
- uzgodnij z fotografem, kto przynosi rekwizyty, jeśli mają być w kadrze.
Fotograf ze swoim studiem czy wynajęte wnętrze
Część fotografów ma własne studio i wtedy sprawa jest prosta - koszt przestrzeni jest zwykle wliczony w pakiet.
Jeśli fotograf pracuje w wynajmowanych wnętrzach, ustalcie od razu, kto rezerwuje i kto płaci. Najczęściej robi to fotograf i dolicza koszt do wyceny, ale bywa, że rezerwacja jest po Waszej stronie.
Zanim zdecydujecie o miejscu, pokażcie mu wybrane wnętrze. Fotograf od razu powie, czy da się tam zrobić to, co macie w głowie - czy wystarczy wysokości, czy okna są z dobrej strony, czy trzeba wieźć własne lampy.
O co zapytać przed rezerwacją
Zanim potwierdzicie termin, ustalcie kilka rzeczy:
- ile trwa minimalna rezerwacja i czy czas na przygotowanie się wlicza do wynajmu,
- czy jest przebieralnia z lustrem i miejsce na suknię lub kilka stylizacji,
- czy wizażystka ma gdzie pracować i czy jest odpowiednie światło do makijażu,
- czy w cenie są lampy i tła, jeśli fotograf nie przywozi własnych,
- czy przestrzeń jest wynajmowana wyłącznie Wam, czy dzielona z innymi w tym samym czasie.
Ten ostatni punkt bywa zaskoczeniem, zwłaszcza przy sesji boudoir.
Ile czasu zarezerwować
Realistycznie: dwie do trzech godzin. Pierwsze pół godziny zawsze schodzi na oswojenie się z miejscem i ustawienie światła. Kolejne dwie to właściwa praca i zmiana stylizacji.
Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej często trafiają potem na zaproszenia, stronę weselną i tablicę powitalną. Warto dać im tyle czasu, ile potrzebują.
Materiał zewnętrzny


