Sesje ślubne

Żółty to idealny kolor przewodni na wesele – jest niezwykle pozytywnym kolorem, kojarzącym się z letnim słońcem, przyjemnymi temperaturami oraz radością i uśmiechem. Żółty to niemalże sztandarowa barwa wakacji i lata, to także odcień plaży i wakacyjnych wspomnień. Wiele Par Młodych, które decydują się na zawarcie związku małżeńskiego w ciepłych, letnich miesiącach ma problem z wyborem koloru przewodniego dekoracji, a przecież żółty to jedna z najprzyjemniejszych barw lata!

Marzysz o ślubie na plaży? Chyba każdy z nas raz na jakiś czas przenieść się na południowe wybrzeże gorącej Hiszpanii, by choć przez moment poczuć ciepłe promienie słoneczne na swojej skórze, skosztować gorzkich pomarańczy czy regionalnych potraw. 

Opuszczone, nieco zapomniane, z pozieleniałymi i zszarzałymi od porostów szybami miejsca niezmiennie przyciągają nas do siebie swoją aurą tajemniczości i nie do końca opowiedzianej historii.

Kiedy noc zamienia się w dzień, promienie słoneczne wypełzają leniwie na nieboskłon, zmieniając jego barwę z niemalże czarnej na jasny błękit. Pocięte pasmami pierzastych chmur niebo o poranku ma swój niepowtarzalny urok, zwłaszcza wtedy, kiedy góruje nad miejscem tak urodziwym, jak wiśniowy sad.

Podziemia mają swój urok – przyciągają nie tylko unikatowymi wnętrzami i niesamowitym klimatem, ale i także stanowią swego rodzaju czyste płótno, które zapisać można w dowolnym stylu.

Jak stworzyć idealną stylizację ślubną na sezon 2018? Wbrew pozorom, wcale nie tak łatwo! Wszystko rozpoczyna się od wyszukania miejsca na wesele i motywu przewodniego ślubu i wesela, które wpisują się w nasze marzenia i możliwości, ale kiedy już je znajdziemy – wszystko potoczy się naprawdę gładko. 

Po mijającym sezonie należącym zdecydowanie do zielonego greenery, sezon ślubny 2018 będzie czasem mocnych barw i zaskakujących zestawień.

Złoto na ślubie i weselu? Tak! Kobiety uwielbiają złoto! Niezależnie od pory roku, przemycają je zarówno w swoich codziennych stylizacjach, jak i podczas wielkich wyjść. I równie często wybierają je także jako kolor przewodni swojego ślubu i wesela.

Zimowe śluby i wesele mają masę uroku i czaru, bo nie od dziś wiadomo, że Matka Natura jest autorką najpiękniejszych pejzaży. Zima należy do jednych z najbardziej urokliwych pór roku – gałązki drzew pokryte są malowniczym szronem, a pod nogami mamy skrzypiący od mrozu śnieżny puch. Zima to magiczny czas w przyrodzie, to chwila, kiedy na moment zamiera wszystko, by w zimowym uśpieniu przetrwać aż do pierwszych, pełnych rozkwitu i życia chwil wiosny.

Wesela w stylu retro mają w sobie coś magicznego. Przywołują wspomnienia minionych czasów, ożywiają ducha poprzednich pokoleń, nadają niecodziennego szyku i stylu. To niebywale romantyczny powrót do przeszłości.

Uwielbiamy odwiedzać miejsca z duszą i ciekawą historią w tle! Właśnie dlatego jakiś czas temu odwiedziłyśmy Pałac i Folwark Galiny - miejsce niezwykle piękne, klimatyczne i opowiadające swoją własną historię.

Warmia i Mazury mają w sobie coś magicznego, co działa na podróżnych pragnących skosztować odrobiny wolności niczym magnes. Niesamowite przestrzenie, połacie niezagospodarowanych, dzikich pastwisk i łąk to otoczenie Folwarku Galiny, który powitał nas z otwartymi ramionami.

Styl boho z każdym sezonem rozkochuje w sobie coraz szersze grono Panien Młodych. Widać go już nie tylko w sukniach ślubnych, ale mocno obecny jest w dekoracjach, biżuterii, detalach i charakterze całego wesela. Na stałe zagościł także pośród fryzur i ozdób do włosów.

Różowy z pomarańczowym, pomarańczowy z różowym? Dwa kolory, które świetnie prezentują się razem i osobno. W duecie mają na pewno więcej energii, ale odpowiednio użyte solo radzą sobie równie dobrze.

Szklarnie, szczególnie te opuszczone i nieco zapomniane, mają swój klimat. Niezwykłe, naturalne światło złamane przez przybrudzone, porośnięte zielenią okna nadaje całej produkcji unikatowości i swego rodzaju magii. Nic dziwnego, że sesje ślubne w szklarniach zyskały na popularności w ciągu ostatnich kilku lat.

Figa niewielka, niepozorna jednak pociąga swoim kolorem jak żaden inny fioletowy owoc. Rozmyta, jakby poszarzała na zewnątrz swoim energetycznym środkiem zaskakuje - fiolety mieszają się z różami, magentami i innymi pochodnymi. Takie nieoczywiste połączenie fioletu, szarości i różu.

 Zielono, leśnie, tajemniczo i magicznie – takimi słowami śmiało można opisać naszą ostatnią produkcję. Tym razem, nieco przewrotnie, próżno w niej szukać Pana Młodego, za to podziwiać możemy dwie Panny Młode.

Do stworzenia bajkowej ślubnej sesji zdjęciowej zainspirowały nas obrazy'Taniec elfów' Hans'a Zatzka oraz nieco melancholijny malunek 'Ophelia' Johna Everetta Millais'a. Powstał pomysł na kadry fotograficzne, które zawierać w sobie będą po szczypcie emocji, które odczuwamy, ilekroć spoglądamy na powyższe obrazy.

Klasyka nigdy nie wychodzi z mody, szczególnie, jeśli zestawimy ją z wnętrzami miejsca, które przesiąknięte jest historią i sztuką. 

Rozgrzany piach, mocne, prażące słońce i motywy rodem z gorącego Meksyku - to właśnie elementy naszej ostatniej sesji zdjęciowej, którą zrealizowaliśmy w jeden z najgorętszych dni tego lata. Błękitne, bezchmurne niebo, piasek parzący w stopy i trudne do wytrzymania temperatury nie przeszkodziły nam w przygotowaniach, choć nie ukrywamy, że jest to jedna z najpiękniejszych, ale i także najtrudniejszych sesji zdjęciowych, jakie przyszło nam realizować. 

Gdyby tak odczarować nieco przyczepioną do wiejskich stodół łatkę miejsca jednego stylu na rzecz powiewu inspiracji gorących stanów USA? Myślicie, że to możliwie?
Wyobraźmy sobie lejący z nieba żar, na niemal pustynnych terenach stanu Teksas, Arizona czy Utah. Są to krainy piachu, urodziwych, bujnych kaktusów i leniwego bydła, to one posłużyły nam za wzór stworzenia właśnie tej etnicznej, stylowej sesji. 

Marzeniem wielu przyszłych Panien Młodych jest założyć nietypową, różową suknię ślubną. Nasza sesja pokazuje, iż total pink look wcale nie musi kojarzyć się z kiczem i plastikiem, a dzięki odpowiednim dodatkom i dekoracjom możemy nadać zdjęciom niezwykle romantycznego wymiaru.

Iglaste drzewa, głęboka zieleń i pochmurne niebo sprawiły, że nasza sesja nabrała nieco intensywnego, ciut mrocznego klimatu. Tajemnicza i romantyczna, lekka i nowoczesna – taka właśnie była ta sesja. Przygotowaliśmy ją w niezwykle urokliwym zakątku, w którym znaleźć można niezwykłą ciszę i spokój w dni bezwietrzne, a także potęgę natury w dni, w których wiatr wprawia w ruch wszystkie okoliczne rośliny i drzewa. Piękno, eklektyzm, magiczne światło przetykane gdzieniegdzie nieśmiało przesmykującymi się przez chmury promieniami słońca sprawiły, że kadry fotograficzne z tej właśnie sesji mają w sobie coś nieuchwytnego, coś, czego nie potrafimy jeszcze nazwać, ale może pewnego dnia znajdziemy odpowiednie słowa... Zostawiamy Was samych – niech obrazy przemówią zamiast słów.

Pustynia to miejsce przedziwne – niepasujące do naszego klimatu, niemalże wymarłe, a jednak wciąż szczególne. To właśnie tu, pod niebem ociężałym pod naporem burzowych chmur spisaliśmy dla Was tę opowieść - opowieść o miłości, sile, odwadze i pięknie. Stworzyliśmy historię pisaną siłami natury, niezwykle surową a jednocześnie delikatną. Szarawe, gradowe tło kontrastowało z jasnymi tonami piasku i minimalistycznymi dekoracjami okraszonymi piórami. Jedynym żywym i zielonym elementem były tu przepiękne bukiety wykonane z dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Silny wiatr stał się naszym wielkim sprzymierzeńcem - wietrzne podmuchy dodały sesji dynamiki, wprawiając w ruch nie tylko wstążki, pióra i włosy, ale i także suknię ślubną. 

Energia, kolor i słońce to tercet idealny. Barwne bukiety, kolorowa biżuteria i delikatna nuta hippie - to pomysł na naszą sesję. Ta ukwiecona i niezwykle radosna propozycja, obroni się niemal w każdym miejscu, jeśli tylko uzupełnimy ją o odpowiednie zestawy kolorystyczne, współgrające z klimatem miejsca i motywem przewodnim przyjęcia. 

Szyk i elegancja - duet idealny, najlepiej opisujący naszą ostatnią sesję. Dodatki w odcieniu bieli i zieleni idealnie podkreśliły nowoczesne, surowe wnętrza hotelu, dodając mu nie tylko uroku, ale i szczypty nonszalancji. Mieszczący się na dziewiątym piętrze apartament pozwolił nam na stworzenie niezwykłych, niemalże intymnych kadrów zakochanych. Elegancka suknia ślubna i klasyczny garnitur idealnie wpisały się pomysł. Dodatki w postaci bukietu i biżuterii grają formą, a mniej kolorem. Mniej często znaczy więcej. Pamiętajcie o tym...

Granat to elegancja i piękno, to barwa chłodnego, nocnego nieba – ulubionej scenografii romantyków, dlatego właśnie zdecydowałyśmy się na użycie tego pięknego koloru jako motywu przewodniego naszej ślubnej sesji zdjęciowej. 

Na styku zimy i wiosny, gdzie przyroda zaczyna budzić się do życia, jeszcze nieśmiało ogrzewając się coraz cieplejszym słońcem, powstał pomysł na sesję już delikatnie letnią w kolorach słońca. Tłem stały się  trawy, które o każdej porze roku mają swój niepowtarzalny klimat a dopełnieniem pomysłu była realizacja całości aparatem analogowym.

Burgund to piękny i szlachetny kolor, kolor noszony i lubiany przez arystokratów, polityków, ale i także osoby ze świata mody. Tą nazwą określa się również region leżący we Francji, z którego pochodzą jedne z najdroższych i najwykwintniejszych czerwonych win na świecie. Burgund jest jednym z kolorów, który nigdy nie wychodzi z mody, niezwykle plastycznym i twarzowym. 

Każda świadoma trendów Panna Młoda wie, że rok 2017 będzie należał do koloru greenery. Starając się sprostać Waszym oczekiwaniom, przygotowałyśmy pomysł na ślub i wesele w tym gorącym kolorze sezonu.

Uwielbiamy na miejsca naszych sesji zdjęciowych wybierać nieoczywiste lokalizacje. Zdarza nam się szukać terenów nieskalanych działalnością człowieka, często tworzymy nasze ślubne sesje w przepięknych hotelach lub - tak, jak teraz, w miejscach z pozoru nieodpowiednich.

Styczniowy poranek przywitał nas mroźną temperaturą, oszronionymi gałęziami leśnych drzew oraz malowniczymi widokami - takimi, które można spotkać tylko w leśnym otoczeniu i tylko zimową porą.

Lata 20. XX wieku to złoty okres kultury - to czas, kiedy dokonał się przewrót nie tylko w polityce, przemyśle i nauce, to również szczególny czas dla kultury, sztuki, mody i muzyki. Nic dziwnego, iż moda na lata 20. powraca co jakiś czas w wielkim stylu.

Śluby i wesela w organicznych, zielono-zielonych liściastych dekoracjach rozkochały w sobie świat ślubów już chwilę temu. Sezon 2017 będzie należał do bliskich greneery paproci, eukaliptusa w różnych odmianach, liści banana czy innych zielonych pnączy.

Słowa tej dziecięcej piosenki zna każdy - "spadł już pierwszy śnieg, rzeki pokrył lód, na szybach ornament wymalował mróz (...) my się zimy nie boimy i wesoło się bawimy". My również, podobnie jak dzieci z piosenki, zimy się nie boimy, a to, co dzięki niej tworzymy, możecie znaleźć właśnie tu. :)

Zielone, leśne scenerie są idealnym tłem pod zimowe sesje. W posrebrzonych szronem choinkach rodzi się romantyczna historia z ulubionymi kolorami zimy.

Malowniczo wpisana w krajobraz porośniętych lasem skał wapiennych i przełomu rzeki Kamiennej dolina skrywa w sobie przepiękny zakątek. Położenie w urokliwej wsi Bałtów, w niemal magicznej scenerii buduje niesamowicie gościnną atmosferę oraz gwarantuje niezapomniane przeżycia kulinarne.

Miejsce – przepiękne, modele – cudowni, wystrój-bajkowy, lokalizacja – magiczna. Te cztery czynniki zagwarantowały nam powodzenie naszej ślubnej sesji zdjęciowej inspirowanej stylem rustykalnym. 

Jesienny las ma w sobie coś magicznego - mieniące się dziesiątkami barw liście drzew, leniwe mgły pełzające nisko przy poszyciu oraz wszędzie odczuwalną, lekko nostalgiczną świadomość nadchodzących zmian.

Za przeszklonymi drzwiami tarasu wita nas niesamowity widok na Zamek Królewski na Wawelu, poniżej wijąca się wstęga Wisły toczy swoje wody aż do morza. Za oknem – deszcz, lecz we wnętrzach Oranżerii Kossak panuje cudowna atmosfera. Jest lekko i przyjemnie – zewsząd otula nas ciepłe, migoczące światło napisu LOVE, stylizacji ślubnej dopełniają pękate balony w kilku odcieniach różu.

Przestronne, przytulne, a jednocześnie urządzone w minimalistycznym stylu hotelowe wnętrza stworzyły przepiękne i niezwykle plastyczne tło dla sesji ślubnej, której motywem przewodnim stała się geometria. Nawiązania do ciekawej bryły budynku znalazły się zarówno w dodatkach, jak i dekoracjach, a nawet w ozdobie tortu weselnego.

Miękkie niczym poduszka, lekkie jak wata cukrowa i niezwykle efektowne – takie są właśnie dekoracje w kształcie chmurek. Zwisające z wysoka, będą piękną ozdobą każdej, nawet najbardziej zwyczajnej przestrzeni, przenosząc wszystkich w dalekie, podniebne rejony. Zawieszone niżej, w sposób asymetryczny, stworzą unikatowe tło dla Pary Młodej oraz kącik fotograficzny dla gości weselnych.

Słoneczna pogoda, zielona przestrzeń i kolorowe dekoracje to przepis na intymny, kameralny ślub w otoczeniu najbliższych osób.

Mówi się, że kolor nude to nowa czerń – jest uniwersalny, ponadczasowy i niesamowicie elegancki. To kolor nieoczywisty i bardzo twarzowy – będzie pasował zarówno do eterycznych blondynek, jak i charakternych brunetek.