Wydrukuj tę stronę

Jak się czują Panny Młode 2020 kiedy termin ślubu może byc zagrożony przez pandemię koronawirusa?

Koronawirus zmienił wszystkim nam bardzo dużo, odwrócił niejednokrotnie codzienność o 180 stopni a czas kwarantanny zatrzymał masę planów i marzeń. Zasiał panikę i strach ale powoli zaczynamy się uczyć nowej rzeczywistości. Ale na dziś najważniejsze jest zdrowie i akcja #zostanwdomu.  Jak  mają się w obecnej sytuacji Panny Młode, które zaplanowały swój wymarzony ślub w sezonie 2020? Postanowiłyśmy zapytać je o to.

 ślub wesele koronawirus uczucia panna młoda porady 2020 Zdjęcie - ANKA Robi Zdjęcia


1. Jak się czujesz w obecnej sytuacji, kiedy termin ślubu może zostać zagrożony?
2. Jak wyglądają teraz Twoje przygotowania w trakcie kwarantanny?
3. Jakie masz nastawienie do ewentualnej zmiany planów?

 

Asia, termin ślubu 2020

Jestem nieco zestresowana i przykro mi, nie ukrywam, że na 2,5 miesiąca do ślubu wolałabym wybierać smak tortu i dopinać szczegóły a nie stresować się tym czy ślub w ogóle się odbędzie. 

Niestety ale przez pewien czas ogarnęła mnie ogólna niemoc i miałam dużego doła, teraz przemyślałam sprawę i ślub i tak się odbędzie, najwyżej w innym terminie więc dopinam szczegóły, które mogę z domowego zacisza i staram się myśleć pozytywnie.

Teraz po tym jak emocje już opadły, wiem, że nie jest to największa tragedia i najważniejsze jest to, że mogę być teraz z narzeczonym razem. Teraz najważniejsze jest zdrowie i to by wszystko szybko minęło a ślub będzie wtedy kiedy będziemy czuć, że jest już bezpiecznie.

 

Paulina, termin ślubu czerwiec 2020

Czuje się w całej tej sytuacji po prostu bezradna. Staram się sobie tłumaczyć, że nic nie mogę zrobić, że nie tylko ja stoję przed taką niewiadomą i że ludzie mają gorsze problemy w życiu, ale jednak cień rozżalenia pozostaje, że nie będzie tak jak sobie wymyśliłam. No i to pojawiające się co jakiś czas pytanie, dlaczego akurat my musimy mierzyć się z tym problemem i rezygnować z wymarzonych planów. 

Przygotowania do ślubu teraz są mocno ograniczone, ale są dwie strony medalu. Z jednej strony mam nareszcie czas na przekopanie internetu w poszukiwaniu inspiracji, na zakupy online i namówienie mojego pm na ćwiczenie pierwszego tańca, to jednak ciągle martwię się że, będą problemy z rzeczami, których załatwić internetowo nie mogę. Współpraca wedding planera okazuje się teraz nieoceniona, nie czuję się w swoich problemach sama i oszczędza mi masę stresu.

Czekam na dalszy rozwój wydarzeń, chociaż już chyba pogodziłam się z tą myślą, że termin trzeba będzie przesunąć. Rezerwacja awaryjnego terminu w późniejszym okresie bardzo mnie uspokoiła, cieszę się że mam plan B, pozostaje jedynie cierpliwie czekać na swój dzień, kiedykolwiek nadejdzie :) 

 

Weronika, termin ślubu czerwiec 2020

W pierwszej chwili przestałam zajmować się wszystkimi sprawami dotyczącymi ślubu i wesela (tańca nie ćwiczyliśmy już 2 miesiące!)
Potem pogodziliśmy się z sytuacją, na którą i tak nie mamy wpływu i czekamy na to co będzie ;) weźmiemy co nam los da.. ale w naszym podejściu dużo pomaga fakt ze mamy termin awaryjny. 

Teraz mamy problem z USC, wszystko pozamykane..  A ogólnie nie licząc spraw kościelnych/ślubnych to reszta myślę, że jest już na takim etapie, ze jesteśmy gotowi może nie na 100% ale w takich warunkach i 90% jest super!

Tak serio to ja średnio wierzę, że te terminy czerwcowe wypalą.. nawet jak będzie można organizować wesele to myślę ze goście jeszcze będą się bać i i tak trzeba będzie zmienić datę na późniejszą.. BĘDZIE CZAS NA TRENOWANIE TAŃCA!
Ogólnie na ta chwile zero stresu! Myślę, że ten komfort maja wszystkie pary, które mają wedding plannerów. Trochę jakby ściągały z nas ten stres, przez to, że dzielimy go nie na 2 osoby tylko na cała nasza czwórkę!
 
 
Marysia, termin ślubu kwiecień 2020

Mój termin jak wiadomo się nie odbędzie, na początku byłam załamana, ale nie mam na to większego wpływu. Przez dłuższą chwilę nikt z nas nie chciał podjąć decyzji, ale przenieśliśmy datę ślubu na lipiec.

Na teraz nie robię nic, straciłam chwilowo zapał, wiem, że muszę do tego wrócić, ale chwilę musi to we mnie pokiełkować

W moim przypadku zmiana planów nastąpiła. Przeżyłam, Goście też i żyjemy już nową datą mając nadzieję, że się odbędzie.

 

Ola, termin wesela lipiec 2020

Ciągle mam nadzieję, ze mój termin lipcowy nie jest zagrożony. Nie mam planu B, bo nie chce ani w piątek ani w sobotę, jeśli nie będzie to w lipcu - przełożymy wesele na rok 2021. Jest mi smutno, ale częściej jest zła na całą sytuację - dlaczego własnie mój rok? Ale kto z nas wiedział...

Odebrałam własnie zaproszenia i sama nie wiem co z nimi zrobić. Będziemy je wysyłać, ale mniej cieszą niż w momencie wybierania.

Nie chcę zmiany terminu. Modlę się, by lipiec był już normalny.

 

Kalina, termin wesela kwiecień 2020

Nie wiemy co robić ciągle, nie wiem czy chcemy przekładać, cały czas myślimy o tym, czy nie wziąć ślubu tylko w 5 osób + ksiądz a wesele może odłożyć? 

Stoję w miejscu nic nie robię,  wszystko właściwie już było prawie ogarnięte, przyszły do nas próbki tortów do degustacji i nie wiem co z tym począć. Nic nie cieszy.

Nie chce zmiany, ale sama wiem, ze to się już nie zrealizuje... Sami nie wiemy co robić. Nie rozmawiamy nawet o tym, chyba wypieramy decyzję, to nieco głupie, ale naprawdę tak jest.

 

Klaudia, termin wesela czerwiec 2020

Towarzyszy mi przede wszystkim strach i niepewność - mimo, że nasz ślub ma się odbyć w ostatnią sobotę czerwca, wciąż tak naprawdę nie wiem, czy będziemy mogli złożyć sobie przysięgę w obecności naszych najbliższych i razem z nimi bawić się na weselu. Wizja ślubu w 5 osób i powrotu do domu wcale mnie nie satysfakcjonuje, zaprosiliśmy blisko 100 gości i to z nimi chcielibyśmy przeżyć ten dzień. Smutno mi, tak zwyczajnie, po ludzku. 

W tej chwili - nie wyglądają. Zawiesiliśmy wszystko do połowy maja, wtedy podejmiemy decyzję, czy zmieniamy datę, czy odwołujemy wesele. Ponieśliśmy już większość kosztów i na ten moment nie chcemy inwestować w nic więcej, dopóki sytuacja się jakkolwiek nie wyklaruje. Sukienka się szyje, zaliczki zapłacone, nauki przedmałżeńskie w trakcie, protokół nie spisany, bo urzędy zamknięte. Zobaczymy, co będzie dalej - czekamy do maja.

Jeśli sytuacja się przeciągnie, to będziemy przesuwać ślub i wesele na inny termin, nie wyobrażam sobie w tej chwili odwoływania całego wesela. Zainwestowaliśmy w nie mnóstwo wysiłku, czasu i pieniędzy, na pewno chcę, żeby się odbyło jeszcze w tym roku, nie ważne już kiedy, ale ważne żeby było. 

 

Redakcja abcslubu.pl

Oceń ten artykuł
(0 głosów)