Sesje ślubne

Do stworzenia bajkowej ślubnej sesji zdjęciowej zainspirowały nas obrazy'Taniec elfów' Hans'a Zatzka oraz nieco melancholijny malunek 'Ophelia' Johna Everetta Millais'a. Powstał pomysł na kadry fotograficzne, które zawierać w sobie będą po szczypcie emocji, które odczuwamy, ilekroć spoglądamy na powyższe obrazy.

Klasyka nigdy nie wychodzi z mody, szczególnie, jeśli zestawimy ją z wnętrzami miejsca, które przesiąknięte jest historią i sztuką. 

Rozgrzany piach, mocne, prażące słońce i motywy rodem z gorącego Meksyku - to właśnie elementy naszej ostatniej sesji zdjęciowej, którą zrealizowaliśmy w jeden z najgorętszych dni tego lata. Błękitne, bezchmurne niebo, piasek parzący w stopy i trudne do wytrzymania temperatury nie przeszkodziły nam w przygotowaniach, choć nie ukrywamy, że jest to jedna z najpiękniejszych, ale i także najtrudniejszych sesji zdjęciowych, jakie przyszło nam realizować. 

Gdyby tak odczarować nieco przyczepioną do wiejskich stodół łatkę miejsca jednego stylu na rzecz powiewu inspiracji gorących stanów USA? Myślicie, że to możliwie?
Wyobraźmy sobie lejący z nieba żar, na niemal pustynnych terenach stanu Teksas, Arizona czy Utah. Są to krainy piachu, urodziwych, bujnych kaktusów i leniwego bydła, to one posłużyły nam za wzór stworzenia właśnie tej etnicznej, stylowej sesji. 

Marzeniem wielu przyszłych Panien Młodych jest założyć nietypową, różową suknię ślubną. Nasza sesja pokazuje, iż total pink look wcale nie musi kojarzyć się z kiczem i plastikiem, a dzięki odpowiednim dodatkom i dekoracjom możemy nadać zdjęciom niezwykle romantycznego wymiaru.

Iglaste drzewa, głęboka zieleń i pochmurne niebo sprawiły, że nasza sesja nabrała nieco intensywnego, ciut mrocznego klimatu. Tajemnicza i romantyczna, lekka i nowoczesna – taka właśnie była ta sesja. Przygotowaliśmy ją w niezwykle urokliwym zakątku, w którym znaleźć można niezwykłą ciszę i spokój w dni bezwietrzne, a także potęgę natury w dni, w których wiatr wprawia w ruch wszystkie okoliczne rośliny i drzewa. Piękno, eklektyzm, magiczne światło przetykane gdzieniegdzie nieśmiało przesmykującymi się przez chmury promieniami słońca sprawiły, że kadry fotograficzne z tej właśnie sesji mają w sobie coś nieuchwytnego, coś, czego nie potrafimy jeszcze nazwać, ale może pewnego dnia znajdziemy odpowiednie słowa... Zostawiamy Was samych – niech obrazy przemówią zamiast słów.

Pustynia to miejsce przedziwne – niepasujące do naszego klimatu, niemalże wymarłe, a jednak wciąż szczególne. To właśnie tu, pod niebem ociężałym pod naporem burzowych chmur spisaliśmy dla Was tę opowieść - opowieść o miłości, sile, odwadze i pięknie. Stworzyliśmy historię pisaną siłami natury, niezwykle surową a jednocześnie delikatną. Szarawe, gradowe tło kontrastowało z jasnymi tonami piasku i minimalistycznymi dekoracjami okraszonymi piórami. Jedynym żywym i zielonym elementem były tu przepiękne bukiety wykonane z dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Silny wiatr stał się naszym wielkim sprzymierzeńcem - wietrzne podmuchy dodały sesji dynamiki, wprawiając w ruch nie tylko wstążki, pióra i włosy, ale i także suknię ślubną. 

Energia, kolor i słońce to tercet idealny. Barwne bukiety, kolorowa biżuteria i delikatna nuta hippie - to pomysł na naszą sesję. Ta ukwiecona i niezwykle radosna propozycja, obroni się niemal w każdym miejscu, jeśli tylko uzupełnimy ją o odpowiednie zestawy kolorystyczne, współgrające z klimatem miejsca i motywem przewodnim przyjęcia. 

Szyk i elegancja - duet idealny, najlepiej opisujący naszą ostatnią sesję. Dodatki w odcieniu bieli i zieleni idealnie podkreśliły nowoczesne, surowe wnętrza hotelu, dodając mu nie tylko uroku, ale i szczypty nonszalancji. Mieszczący się na dziewiątym piętrze apartament pozwolił nam na stworzenie niezwykłych, niemalże intymnych kadrów zakochanych. Elegancka suknia ślubna i klasyczny garnitur idealnie wpisały się pomysł. Dodatki w postaci bukietu i biżuterii grają formą, a mniej kolorem. Mniej często znaczy więcej. Pamiętajcie o tym...

Granat to elegancja i piękno, to barwa chłodnego, nocnego nieba – ulubionej scenografii romantyków, dlatego właśnie zdecydowałyśmy się na użycie tego pięknego koloru jako motywu przewodniego naszej ślubnej sesji zdjęciowej. 

Na styku zimy i wiosny, gdzie przyroda zaczyna budzić się do życia, jeszcze nieśmiało ogrzewając się coraz cieplejszym słońcem, powstał pomysł na sesję już delikatnie letnią w kolorach słońca. Tłem stały się  trawy, które o każdej porze roku mają swój niepowtarzalny klimat a dopełnieniem pomysłu była realizacja całości aparatem analogowym.

Burgund to piękny i szlachetny kolor, kolor noszony i lubiany przez arystokratów, polityków, ale i także osoby ze świata mody. Tą nazwą określa się również region leżący we Francji, z którego pochodzą jedne z najdroższych i najwykwintniejszych czerwonych win na świecie. Burgund jest jednym z kolorów, który nigdy nie wychodzi z mody, niezwykle plastycznym i twarzowym. 

Każda świadoma trendów Panna Młoda wie, że rok 2017 będzie należał do koloru greenery. Starając się sprostać Waszym oczekiwaniom, przygotowałyśmy pomysł na ślub i wesele w tym gorącym kolorze sezonu.

Uwielbiamy na miejsca naszych sesji zdjęciowych wybierać nieoczywiste lokalizacje. Zdarza nam się szukać terenów nieskalanych działalnością człowieka, często tworzymy nasze ślubne sesje w przepięknych hotelach lub - tak, jak teraz, w miejscach z pozoru nieodpowiednich.

Styczniowy poranek przywitał nas mroźną temperaturą, oszronionymi gałęziami leśnych drzew oraz malowniczymi widokami - takimi, które można spotkać tylko w leśnym otoczeniu i tylko zimową porą.

Lata 20. XX wieku to złoty okres kultury - to czas, kiedy dokonał się przewrót nie tylko w polityce, przemyśle i nauce, to również szczególny czas dla kultury, sztuki, mody i muzyki. Nic dziwnego, iż moda na lata 20. powraca co jakiś czas w wielkim stylu.

Śluby i wesela w organicznych, zielono-zielonych liściastych dekoracjach rozkochały w sobie świat ślubów już chwilę temu. Sezon 2017 będzie należał do bliskich greneery paproci, eukaliptusa w różnych odmianach, liści banana czy innych zielonych pnączy.

Słowa tej dziecięcej piosenki zna każdy - "spadł już pierwszy śnieg, rzeki pokrył lód, na szybach ornament wymalował mróz (...) my się zimy nie boimy i wesoło się bawimy". My również, podobnie jak dzieci z piosenki, zimy się nie boimy, a to, co dzięki niej tworzymy, możecie znaleźć właśnie tu. :)

Zielone, leśne scenerie są idealnym tłem pod zimowe sesje. W posrebrzonych szronem choinkach rodzi się romantyczna historia z ulubionymi kolorami zimy.

Malowniczo wpisana w krajobraz porośniętych lasem skał wapiennych i przełomu rzeki Kamiennej dolina skrywa w sobie przepiękny zakątek. Położenie w urokliwej wsi Bałtów, w niemal magicznej scenerii buduje niesamowicie gościnną atmosferę oraz gwarantuje niezapomniane przeżycia kulinarne.

Miejsce – przepiękne, modele – cudowni, wystrój-bajkowy, lokalizacja – magiczna. Te cztery czynniki zagwarantowały nam powodzenie naszej ślubnej sesji zdjęciowej inspirowanej stylem rustykalnym. 

Jesienny las ma w sobie coś magicznego - mieniące się dziesiątkami barw liście drzew, leniwe mgły pełzające nisko przy poszyciu oraz wszędzie odczuwalną, lekko nostalgiczną świadomość nadchodzących zmian.

Za przeszklonymi drzwiami tarasu wita nas niesamowity widok na Zamek Królewski na Wawelu, poniżej wijąca się wstęga Wisły toczy swoje wody aż do morza. Za oknem – deszcz, lecz we wnętrzach Oranżerii Kossak panuje cudowna atmosfera. Jest lekko i przyjemnie – zewsząd otula nas ciepłe, migoczące światło napisu LOVE, stylizacji ślubnej dopełniają pękate balony w kilku odcieniach różu.

Przestronne, przytulne, a jednocześnie urządzone w minimalistycznym stylu hotelowe wnętrza stworzyły przepiękne i niezwykle plastyczne tło dla sesji ślubnej, której motywem przewodnim stała się geometria. Nawiązania do ciekawej bryły budynku znalazły się zarówno w dodatkach, jak i dekoracjach, a nawet w ozdobie tortu weselnego.

Miękkie niczym poduszka, lekkie jak wata cukrowa i niezwykle efektowne – takie są właśnie dekoracje w kształcie chmurek. Zwisające z wysoka, będą piękną ozdobą każdej, nawet najbardziej zwyczajnej przestrzeni, przenosząc wszystkich w dalekie, podniebne rejony. Zawieszone niżej, w sposób asymetryczny, stworzą unikatowe tło dla Pary Młodej oraz kącik fotograficzny dla gości weselnych.

Słoneczna pogoda, zielona przestrzeń i kolorowe dekoracje to przepis na intymny, kameralny ślub w otoczeniu najbliższych osób.

Mówi się, że kolor nude to nowa czerń – jest uniwersalny, ponadczasowy i niesamowicie elegancki. To kolor nieoczywisty i bardzo twarzowy – będzie pasował zarówno do eterycznych blondynek, jak i charakternych brunetek. 

Maroko to kraj kontrastów – z jednej strony nadmorskie kurorty w otoczeniu gajów oliwnych i daktylowców, z drugiej niezmierzone połacie pustynnych piasków Sahary – w tym miejscu przecinają się kultury arabskie, berberyjskie i europejskie, tworząc unikatową mozaikę kulturową.

Surowe, drewniane wnętrza w towarzystwie ciepłych, pastelowych odcieni nude stworzyły przepiękne tło dla naszej sesji ślubnej.

Czy ozdoby ślubne i dekoracje weselne można oprzeć na motywie rozmarynu? Oczywiście, że tak! 

Lawenda to nie tylko przyjemny, otulający człowieka niczym płaszcz zapach, to również przepiękne widoki, urzekające dziesiątkami odcieni fioletu.

Czy wiecie, że rozmaryn, nazywany również świeżym powiewem morza jest symbolem wiernej miłości, a jego gałązki wplatane w bukiet Panny Młodej mają zapewnić Młodej Parze dozgonną miłość? Na Wyspach Brytyjskich zwykło się sadzić wyjętą z bukietu Panny Młodej gałązkę rozmarynu w ogrodzie i doglądać jej po to, aby kontynuować tradycję w kolejnym pokoleniu.

Maleńka łódka falująca lekko na tafli jeziora, surowy, drewniany pomost, porastające brzeg szuwary i zabudowania w stylu dworskim stworzyły wymarzone tło dla sesji ślubnej boho doprawionej szczyptą elementów słowiańskich. Delikatne, zwiewne suknie ślubne w oprawie z białych kwiatów i wianków dopełniły całości stylizacji, budując klimat naszej mazurskiej sesji.

Pałacowa oranżeria uwiodła nas niespotykanym pięknem i uroczą zielenią stając się scenerią dla naszej sesji. Piękne w formie suknie ślubne oraz delikatna uroda Panny Młodej dodały czaru temu bajkowemu wnętrzu. Klasycznie ale lekko, odcinając sztywną formę pałacowej etykiety.

Surowy, pustynny krajobraz to idealna sceneria na sesję inspirowaną dziełami filmowymi i serialowymi, tym razem z motywami uwielbianej na całym świecie "Gry o Tron".

Niekończące się aleje drzew wiśniowych ukwieconych tysiącami białych płatków namalowały wymarzone tło dla tej romantycznej i nieco intymnej sesji ślubnej. Błękit nieba, soczysta zieleń trawy oraz biel kwitnących wiśni stworzyły idealną scenerię, w której z powodzeniem sprawdził się ukwiecony backdrop w formie łuku, a i stare, piękne drzwi.

Co może się stać, kiedy zestawimy ze sobą trzy Panny Młode, balony z helem i naturalny, wiosenny krajobraz? Spodziewajcie się feerii kolorów, dużo uśmiechów i przepięknych zdjęć! 

Szklarnia to miejsce na wesele dla osób szukających alternatyw dla klasyki. Zachwyca grą światła i surowym stylem. Zaaranżowana we właściwy sposób może stać się niebanalnym miejscem na przyjęcie weselne, które długo będzie wspominane przez Was i Waszych Gości.

Delikatna, jakby ulotna Panna Młoda i przebijające przez szyby szklarni promienie wiosennego słońca, dały początek pięknej opowieści boho. Surowe szkło w zderzeniu z piękną koronką sukni ślubnej i delikatnym tłem z piórkami przyciągają prostotą, ale i niecodziennym pomysłem. Nostalgia spotkała się z naturą tworząc obraz wyjątkowy.

Nieoczywista w kontekście ślubów roślina, która niczym za dotknięciem magicznej różdżki, może nadać wyjątkowego charakteru każdej ślubnej stylizacji.

Tandem, jako środek lokomocji oraz zaproponowane przez nas pomysły i dekoracje, to idealna sceneria dla nieszablonowego i wyjątkowego wesela dla każdego, kto ceni sobie oryginalność i indywidualizm. 

Czy prosta forma tak modnego ostatnio eukaliptusa zaprzyjaźni się z kobiecością koronek? Oczywiście. Sens w tym, że doda im uroku swoją prostotą i zostawi na pierwszym planie jej Królową Koronkę. Szlachetność połączona z luksusem - duet pożądany i stylowy.

Pozostańmy jeszcze przez chwilę w klimacie sesji szklarniowych, jednak tym razem zaprezentowanych w nieco innym wydaniu – przepiękne naturalne światło idealnie podkreśla kunszt wykonania dekoracyjnych papierowych rozet, a dodatek eukaliptusa ożywia i oswaja nieco bukiet stworzony z materiałów nieorganicznych. 

Lekkie jak mgiełka, zwiewne, koronkowe sukienki w towarzystwie zieleni i natury – to właśnie kwintesencja boho. Eklektyzm stylu pozwala czerpać zarówno z dorobku dzieci kwiatów, swobody i wolności charakterystycznej dla artystycznej bohemy z lekko plażowymi, luźnymi fasonami.