Wydrukuj tę stronę

Najgorętszy ślub tego sezonu – oceniamy styl księżniczki Sofii

Ceremonie ślubne na królewskich dworach od zawsze wzbudzały zainteresowanie zwykłych mieszkańców globu, pragnących choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. Podczas ślubu szwedzkiego księcia Karola Filipa z Sofią Hellqvist nie było inaczej, dlatego warto przyjrzeć się z bliska stylizacji Panny Młodej.

Kwestia kreacji, w której podczas uroczystości wystąpiła 30-letnia Sofia, ciekawiła media na całym świecie przede wszystkim ze względu na to, że jej właścicielka zasłynęła z powodu nietypowej – dla narzeczonej księcia – kariery. Hellqvist w przeszłości zajmowała się modelingiem, specjalizując się w sesjach bikini i topless oraz wzięła udział w reality show, w którym przebywała w luksusowym hotelu. Wywołało to niemałe spekulacje, a tatuaż i kolczyk w pępku Sofii także nie pozostały niezauważone przed ślubem przez członków szwedzkiego dworu.

Piękno pod kontrolą

Na szczęście w dniu ślubu obyło się bez skandalu. Była modelka wyraziła szacunek wobec tradycji panującej wśród ceremonii europejskich monarchów i zdecydowała się na klasyczną suknię przypominającą tę, którą w 2011 roku zaprezentowała Kate Middleton (kreacje Panien Młodych, które brały śluby w przeciągu ostatnich stu lat, i należą lub dzięki zaślubinom weszły do rodów panujących, można porównać w infografice przygotowanej przez internetowy sklep Zalando).

ZALANDO prezentuje najpiękniejsze suknie ślubne europejskich dworów królewskichPrzedmiotem dyskusji stało się to, na jakiego projektanta zdecyduje się Hellqvist, dobrze orientująca się w obowiązujących trendach. Ostatecznie wybór padł na Idę Sjöstedt, szwedzką artystkę, która sprawiła, że 13 czerwca Sofia olśniła wszystkich.

To, co zachwyca w kreacji księżniczki, to prosty fason doskonale podkreślający jej smukłą talię. Przyglądając się strojom królewskich Panien Młodych na przestrzeni całego wieku, można zauważyć, że suknie o niezbyt obszernym rozkloszowaniu znacząco dominowały nad tak zwanymi bezami (najsłynniejsza z nich należała do księżnej Diany). Wybór takiego kroju świadczy o chęci nadania skromnego charakteru stylizacji, którą będą podziwiały miliony.

Kobiecość spowita koronką

Na docenienie niewątpliwie zasługuje górna część sukni, którą wykonano z ręcznie tkanej koronki. Wykorzystanie tego typu materiału do stworzenia gorsetu kreacji sprawiło, że całość zyskała subtelnego, dziewczęcego charakteru. Trzydziestoletnia Sofia w trakcie najważniejszego dnia swojego życia wyglądała świeżo, a delikatna faktura stroju z pewnością ujęła jej kilka lat. Wreszcie koronką wykończono nie tylko przód sukni, wraz z dekoltem i długimi rękawami, lecz także stała się ona głównym elementem tylnej górnej części, dając w efekcie wyjątkową całość.

Tren dla księżniczki

Kreacja Sofii nie mogła obejść się również bez trenu – ozdoby typowej dla europejskich dworów królewskich, nadającej niesamowitej elegancji osobie, która go nosi. Chociaż często utrudnia pannom młodym swobodne poruszanie, dzielnie znoszą niedogodności, by w efekcie końcowym na długo zapisać się w pamięci poddanych.

Wybranka szwedzkiego księcia zdecydowała się na tren o średniej długości, który, nie zaburzając jej naturalnych proporcji ciała, subtelnie podkreślił naturalną, szczupłą sylwetkę. Wracając pamięcią do innych królewskich panien młodych, które zawierały związek małżeński na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, widać utrzymującą się tendencję do projektowania sukien z wydłużonym, nawet kilkumetrowym trenem.

Kobiecość tkwi w szczegółach

Bez ekstrawagancji obyło się również w kwestii doboru przez Sofię biżuterii oraz odpowiedniej fryzury. Ukochana księcia Karola Filipa podczas ślubu pokazała się w pięknie zdobionej tiarze, prezencie od szwedzkiej pary królewskiej, stanowiącej jedyny wyraźny akcent w jej stylizacji. By nie zepsuć uzyskanego efektu, długie, ciemne włosy Sofii upięto w elegancki, klasyczny kok i zdecydowano się na bukiet herbacianych róż. Idealnym uzupełnieniem stał się zaś delikatny makijaż, daleki od krzykliwych make-upów znanych księżniczce z sesji zdjęciowych, w których kiedyś uczestniczyła.

Analizując wygląd Sofii podczas jej ślubu 13 czerwca, nie sposób nie dostrzec, że zachwyt ze strony zgromadzonych gości i mediów jest zasługą przemyślanego łączenia poszczególnych elementów kreacji. W stylizacji szwedzkiej księżniczki nie było miejsca na przypadkowość, a minimalizm i podążanie za trendami wyznaczonymi przez poprzedniczki okazało się udaną strategią.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)