Wydrukuj tę stronę

Pan Młody w cywilu …, czyli jak się ubrać na uroczystość ślubną w urzędzie

Jeszcze 20 czy 30 lat temu ślub cywilny był uroczystością poprzedzającą ceremonię zaślubin w kościele – stanowił jej swoiste preludium, gwarantował niejako rychłe przypieczętowanie przysięgi małżeńskiej przed ołtarzem.

Dziś również tak bywa, dla wielu jednak par ślubowanie w urzędzie jest często uroczystością główną i jedyną okazją, by wypowiedzieć sakramentalne „TAK”. Zazwyczaj jest to świadomy wybór, powodowany względami wiary lub gdy partnerzy rozmyślnie rezygnują z wielkiej fety na rzecz kameralnej, ale przeżywanej w gronie najbliższych osób ceremonii; czasem konieczność – kiedy np. jedno z narzeczonych jest po rozwodzie i ślub kościelny nie wchodzi w grę z przyczyn czysto formalnych.

Jakkolwiek ślub cywilny jest z założenia uroczystością skromniejszą niż przyrzeczenie w kościele, wymaga równie starannych przygotowań ze strony narzeczonych. Jedną z ważnych kwestii są oczywiście stroje Pary Młodej, które jak zawsze należy dostosować do okoliczności. Dla Pań Młodych ślub to wymarzona chwila, moment kiedy ten jeden jedyny raz (z założenia…), w białej sukni pragną wyznawać ukochanemu miłość na wieki i nawet jeśli mogą to zrobić tylko przed urzędnikiem Stanu Cywilnego, nie chcą często rezygnować z założenia eleganckiej sukni. Jak ślub, to ślub! Panie o skromniejszych upodobaniach decydują się na sukienki, garsonki, a nawet komplety ze spodniami! Co na to Pan Młody? Cóż, jak zwykle pozostaje mu tylko dostosować się do wyborów ukochanej i zadbać o to, by razem z nią stworzyć niezapomnianą, zgraną parę – jak teraz w urzędzie, tak i później w życiu…

Jeśli przyszła żonka upiera się przy bardzo eleganckiej sukni, narzeczony niewiele ma do powiedzenia – w grę wchodzi tylko i wyłącznie garnitur. Ślub cywilny nie jest raczej uroczystością, podczas której Pan Młody olśniewać ma strojem galowym typu surdut czy smoking i nawet kolor tradycyjnego męskiego ubrania warto złagodzić, zamiast czerni wybierając grafit czy odcienie jaśniejsze. Zwyczajowe dodatki typu biała koszula, krawat i eleganckie spinki wystarczą, by dopełnić wizji ślubu „rodem z kościoła” nawet w urzędzie.

Zasadniczo jednak Pan Młody, u boku narzeczonej o aspiracjach nieco bardziej ascetycznych, pozwolić sobie może na mniej zobowiązującą stylizację. Często przecież ślub cywilny jest świadomą ucieczką przed przepychem towarzyszącym ceremoniałowi kościelnemu. Nie trzeba rezygnować z garnituru, swobodę elegancji podkreśli barwa dodatków – zestaw: koszula i krawat dobrane kolorystycznie do kreacji Panny Młodej (nawet jeśli będzie to kolor mocny) będą świetnym pomysłem na ożywienie wizerunku.

Podkreślić niezobowiązujący styl można także rodzajem tkaniny, z której uszyte jest ubranie. Wiosna i lato to najgorętszy okres w branży ślubnej – z uwagi i na panujące na dworze temperatury, i na wielkie chęci rzesz narzeczonych, by właśnie w tych ciepłych porach przyrzekać sobie dozgonną miłość. Znakomitą propozycją dla Pana Młodego   może być przy tej okazji lniany garnitur – lekki, swobodny, w jasnym kolorze, a jednak nic nie tracący z szyku, jakim powinien emanować Pan Młody w dniu swojego ślubu. Wybór dodatków zależy tutaj tylko od inwencji pary – można postawić na błysk lub na kolor, każda z tych opcji jest równie interesująca.

Oczywiście, sam fakt mniej czy bardziej uroczystej ceremonii, jaką było nie było jest ślub, nie zmusza Pan Młodego do wbicia się w „mundurek” typu garnitur dwuczęściowy. Propozycją dla mniej lubujących się w klasycznej elegancji Panów mogą być spodnie – z tkanin garniturowych lub bawełnianych, w towarzystwie swobodnej marynarki. Marynarka ta zaś może być i fragmentem „pożyczonym” z kompletu (odważni Panowie mogą pokusić się o błyszczące tkaniny), jak i elementem stroju całkowicie autonomicznym, bardziej codziennym, który po dniu ślubu założymy nawet do pracy - uszytym z miłej ciału bawełny, w modnym dopasowanym fasonie. I nie bójmy się tej swobody – pamiętajmy, że diabeł tkwi w szczegółach, dlatego odpowiedni dla ceremonii ślubnej wizerunek zapewnią nam dodatki: kolorystycznie dobrany, zgrany zestaw koszuli z krawatem; a może warto podkreślić lekkość stroju i z błyskiem humoru w oku sięgnąć po zabawną muszkę? Wybór należy do Was.

Wydawać by się mogło, że ślub cywilny to tylko kilkunastominutowa ceremonia w urzędzie. To jednak moment jeden w życiu, chwila dla narzeczonych i od nich zależy czy zechcą podkreślić jej uroczystość kroplą elegancji czy swobodą i kolorem. Każdy ślub jest przecież wyjątkowy, także ten w wersji light.

Autor: Anna Kopczyńska /Giacomo Conti

Fot.: Giacomo Conti

www.giacomo.pl

Oceń ten artykuł
(0 głosów)