Jak podzielić koszty wesela, czyli kto za co płaci.

Ocena artykułu:
(20 głosów, średnia ocena 3.45 na 5)

        Zależność finansowa od rodziców jest często przyczyną niepotrzebnych kłótni i sporów. Dotyczy to głównie organizacji przyjęcia weselnego. Oczywiście, wszystko zależy od relacji wewnątrzrodzinnych oraz od charakterów Pary Młodej i ich rodziców. Nie można uogólniać takich sytuacji, ale zdarza się, iż przygotowania ślubno-weselne zamiast być przyjemnym czasem, stają się tylko burzą niepotrzebnych słów i nerwów.

Choć Młodzi współcześnie partycypują w kosztach bądź sami starają się urządzić wesele, to jednak największy procent nowożeńców korzysta z przysłowiowej „kieszeni" rodziców. Nie jest to przecież żadną hańbą ani ujmą. Pomoc finansowa jest pewnego rodzaju obyczajem. Rodzice w miarę swoich możliwości poczuwają się do takiego sponsoringu.

zdjęcie: projektwedding.com

 

          Czy wówczas rodzice mają prawo do ingerencji w listę gości? Czy jeśli płacą za wszystko, mogą po swojemu organizować uroczystość? Należałoby na te pytania odpowiedzieć kategorycznie „nie". Ale... w większości przypadków listę gości i tak konsultuje się z rodzicami. Zaprosić tę ciocię, kuzynkę, z którą nie utrzymuje się kontaktu, nieprzyjemnego wujka? Czy na ich miejsce kogoś innego? Podpowiedzi rodziców są cenne i przydatne. Choć, jeśli zaczynają przeistaczać się w narzucanie swojego zdania, wymuszanie na Parze Młodej wpisanie konkretnej osoby, stają się mieszanką wybuchową, która eksploduje w trakcie przygotowań.Najlepiej jeśli Młodzi dogadają się między sobą, sporządzą listę sami, a rodzicom dadzą do akceptacji. Ale jak słyszą: „zaproście tę ciocię, bo tak wypada", „my, u ich córki/syna byliśmy na weselu, trzeba się zrewanżować". Takie argumenty denerwują i stawiają Parę Młodą w niezręcznej sytuacji. Jak z tego wybrnąć? Preferowany jest kompromis. Choć z nim może być trudno, jeżeli któraś ze stron się uprze.

          Odchodzi się od tradycyjnego podziału kosztów, który - wg mnie - był kompletnie niesprawiedliwy. Obecnie, dobrym wyborem jest współuczestniczenie w dofinansowaniu. Wtedy gdy rodzice Panny Młodej i Pana Młodego płacą pół na pół. „Fifty- fifty" biorąc pod uwagę wynajem sali weselnej, opłacenie orkiestry czy DJ'ów, fotografów, zamówienie miejsc noclegowych (jeśli okoliczności tego wymagają), wystrój-dekoracje, kwiaty, zaproszenia, jedzenie, alkohol itp. Taki podział kosztów jest uczciwy i coraz bardziej rozpowszechniony. A do stałych, tradycyjnie niezmiennych „zakupów" należą: sukienka, welon, buty, biżuteria - po stronie Panny Młodej; garnitur, obrączki, bukiecik kwiatków dla przyszłej małżonki - po stronie Pana Młodego. Wówczas następuje konsolidacja nowoczesności i tradycji. Połączenie tradycyjnych akcentów z racjonalnym, nowoczesnym podejściem do spraw rozliczeń weselnych.

 

Autor:  Magdalena Ciesielska

www.abcslubu.pl

 

 

kategorie: koszty wesela, podział kosztów wesela, rodzice na weselu, kto za co płaci na weselu, kto płaci za wesele

Poleć innym ten artykuł:

Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.

Porady ekspertów ślubnych

Dorota Dolińska Anna Ciupryk Beata Augustyniak Oskar Bochoń Anna Trzeciakiewicz Joanna Stasiowska

Użytkownicy

Online jestOnline jest580

Wyszukiwarka firm ślubnych

Dodaj firmę

Porady ślubne - RSS

  • Partner serwisu
  • interia