wtorek, 29 grudnia 2009 12:28
Zbliża się twój wielki dzień. Od dawna na niego czekałaś. Wszystko udało się dopiąć na ostatni guzik: wystrój sali zachwyca, menu jest wysmakowane, zaproszenia wyszły doskonale, zaś suknia jest zjawiskowa niczym ósmy cud świata! Do tego jeszcze te motylki w brzuchu.
Jest bajecznie. Jeden z najpiękniejszych dni twojego życia już jutro, a ty zamiast w pełni cieszyć się swoim szczęściem, jesteś dziwnie zaniepokojona. Dlaczego? Bo czujesz, że na ślubie zjawi się nieproszony gość...opryszczka. Modliłaś się, żeby jej nie było, a ona pojawia się, by ci dopiec.
Co robić?! Panna młoda z bąblem na wardze? Czy tak będziesz wyglądać na swoich zdjęciach ślubnych?
Możesz zmienić ten scenariusz i nie pozwolić, aby nieproszony gość zepsuł ci ten wyjątkowy dzień. Nie pomogą tu plastry, czy kremy - opryszczka to nie tylko defekt kosmetyczny, który można zamaskować. To wirus, który uaktywnia się, gdy Twój organizm jest osłabiony, odczuwasz stres, czy też korzystasz ze słońca. Opryszczkę można skutecznie leczyć i zapobiegać jej nawrotom. Wystarczy udać się do lekarza specjalisty po skuteczną terapię.
Opryszczka zwykła jest jedną z najczęstszych chorób wirusowych skóry i błon śluzowych o często przewlekłym i nawrotowym przebiegu. Czynnikiem wywołującym opryszczkę jest wirus Herpes simplex - HSV. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, przez dotyk lub drogą kontaktów seksualnych. Wrotami infekcji dla HSV najczęściej są błony śluzowe jamy ustnej i zmieniona chorobowo skóra twarzy. U większości ludzi zakażenie wirusem HSV ma charakter utajony. Najczęściej następuje pomiędzy 6 miesiącem, a 5 rokiem życia (50% dzieci do 5 roku życia ma swoiste przeciwciała). Leczenie opryszczki należy rozpocząć jak najszybciej.
Nie maskuj, lecz!
Więcej informacji na www.bezopryszczki.pl
![]() | Online jest | 91 |