Pomysł na stylizację sesji poślubnej - Gnijąca Panna Młoda

Ocena artykułu:
(30 głosów, średnia ocena 3.67 na 5)

Gnijąca Panna Młoda...

Co zrobić, aby jeszcze lepiej zapamiętać ten jakże szczególny dla nas dzień? Mamy już w rękach reportaż ślubny, film i masę wspomnień, ale czy nie cudownie było by zrobić coś dla siebie? Tutaj pojawia się pomysł sesji poślubnej. Zdjęć wykonanych na spokojnie, bez pośpiechu, w jakiej tylko dusza zapragnie konwencji. Możemy poszaleć, bo przecież ma to być pamiątka dla nas...

Wykorzystując okazję, by ubrać suknię ślubną po raz kolejny, możemy stać się panną młodą na kilka następnych chwil. Ale tym razem możemy nią być w naszym indywidualnym wydaniu, nie taką jaką widzą i oczekują nas wszyscy na około, ale taką jaką my chciałybyśmy się stać chociaż na parę magicznych minut. Wolność, radość i przekonanie, że cały świat leży u Twych stóp... Takie uczucie doskonale zna każda z nas. Dlaczego więc nie zrobić wszystkiego, aby pamiątka, jaką jest sesja poślubna wprawiała nas w taki nastrój, a nie okazała się klapą na całej linii.

Inspiracji można szukać wszędzie. Nieraz wystarczy sięgnąć pamięcią do filmów, komiksów czy teledysków, które kiedyś urzekły nas swoją koncepcją i zaczerpnąć z nich kilka pomysłów. Mamy wtedy możliwość stania się kimkolwiek chcemy. Ten czas będzie wyłącznie dla nas. Koncepcja rodziny Soprano, super bohaterów czy gnijącej panny młodej może wydawać się przerażająca, ale jakże zabawna stanie się w wykonaniu.

Wśród ponurych, wiktoriańskich budowli, spowitych mgłą lasów i innych równie przerażających miejsc snuje się opowieść o miłości trwającej aż po grób. I jeszcze dalej... Animowana historia młodego mężczyzny i nieżyjącej panny młodej może stać się świetnym pomysłem na Twoją własną kreację sesji ślubnej. Przełamując stereotyp banalnych i mało ciekawych zdjęć wystarczy odtworzyć dość infantylną i zabawną parę z animowanego filmu „Gnijąca Panna Młoda".

Dobry pomysł i trochę chęci, a niewielkim kosztem możemy przekształcić naszą suknię ślubną w stylizację rodem z horroru, a postać pana młodego przedstawić w niebanalnym mrocznym świetle. W budowaniu naszego szalonego wizerunku zawsze dobrze się zgłosić do wizażysty/stylisty, który to pomoże nam dobrać makijaż, fryzurę i kreacje pasującą do naszej karnacji, koloru włosów i temperamentu. Potem wystarczy już tylko zgłosić się do fotografa i wcielić w rolę kochanków z zaświatów.

Autor: Ekspert portalu abcslubu.pl - Martyna Kłos

Modelka: Izabela Halik

Model: Marcin Wychota

Fotograf: Marcin Micuda

Stylizacja & make up: Martyna Kłos

www.martyna-klos.pl

Poleć innym ten artykuł:

Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.

FAQ - moda i styl

Zwiń wszystkie | Rozwiń wszystkie

Wybór należy do Ciebie. Romantyczniej będzie w welonie, w toczku stylowo i tajemniczo. A może kapelusz? Na pewno oryginalnie! Wszystko zależy od tego jaką kobietą chcesz być w tym wyjątkowym dniu.

Oto jest pytanie. Kupienie pięknych ślubnych butów graniczy z cudem. Po pierwsze nie ograniczaj się do sklepów ślubnych, po drugie- kto powiedział, że buty muszą być śnieżnobiałe? Po trzecie, ale najważniejsze- poszukaj w sklepach internetowych, także zagranicznych. Wiem, wiem „kupować buty bez mierzenia"? Warto, ponieważ to ważna okazja, a niewygodne zawsze możesz odesłać. A jak się już zdecydujesz zacznij chodzić w nich po mieszkaniu. Musisz się do nic przyzwyczaić, jeśli masz przetańczyć całą noc.

Jeśli jesteś perfekcjonistką- zacznij przygotowania rok wcześniej. Wspomniany wyżej research to bowiem dopiero początek. Teraz trzeba zdecydować, czy kupujesz gotową sukienkę czy wolisz zdecydować się na sukienkę od projektanta. Niezależnie co wybierzesz lepiej mieć zapas czasu. Bo co jeśli specjalnie dla Ciebie sprowadzona sukienka okaże się nie być tą z marzeń? Lepiej, żebyś zobaczyła ją wcześniej.

Każde z rozwiązań ma swoje wady i zalety. Suknię w salonie możesz zobaczyć, dotknąć, przymierzyć. Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie będzie ona suknią idealną. Za długi tren lub za krótki, za mało ozdób lub za dużo...małe poprawki można wprowadzić, gorzej jeśli żadna z sukien nie jest tą jedyną. Wszystkie życzenia może spełnić projektant. Profesjonalista nie będzie narzucał Ci swojej woli, wysłucha życzeń i postara się swoją wizję dopasować do Twojej. Musisz być jednak przygotowana na serię przymiarek. Poza tym trudno sobie wyobrazić sukienkę już na pierwszej przymiarce, kiedy na sobie widzisz poupinaną szpilkami płachtę materiału. Możesz poczuć się przerażona...ale jeśli zdecydujesz się na fachowca istnieje duża szansa, że po ostatniej przymiarce będziesz zachwycona.
W tym wyborze może pomóc Ci stylista ślubny. Będzie wiedział, czy w dostępnej ofercie znajdziesz gotową suknię lub poleci Ci projektanta, którego styl jest zbliżony do Twojego. Będzie także nadzorował przymiarki oraz zajmie się znalezieniem dodatków.

Nie jestem zwolenniczką tzw. „bolerek". Wolę futrzaną etolę lub krótkie futerko. Może być też peleryna. Warto pomyśleć o tym już na etapie kupowania sukni- strój musi tworzyć spójną całość.

Czy kalie przyniosą Pani nieszczęście, to zależy tylko od Pani i od tego czy wierzy Pani w przesądy. Rzeczywiście śród wielu przesadów jest także i ten, który wręcz zabraniał przynoszenie Parze Młodej kalii zarezerwowanych tylko do wieńców pogrzebowych. Nie było nawet mowy o bukiecie ślubnym z tych pięknych kwiatów.
Istnieje wiele przesądów zabraniających przychodzenie np. w czarnej sukni na wesele, dlatego tez dawniej wdowy nie mogły przychodzić na ślub, świadkami nie mogli być małżonkowie, a deszcz przynosił łzy.
Na szczęście to tylko przesądy, a kalie są coraz popularniejsze i często są elementem dekoracji weselnych.

Od porządnego researchu. Przejrzenia dostępnych ofert salonów ślubnych (polecam strony internetowe, ponieważ to najłatwiejszy i najszybszy sposób dotarcia do wielu salonów ślubnych), zastanowienia się jak chcemy wyglądać. Czy ma być skromnie i uroczo, czy jak w bajce? Wygodnie czy niekoniecznie? Zebrany materiał pomoże Tobie, krawcowej lub projektantowi, czy nawet sprzedawczyni w salonie ślubnym. Możesz też zaopatrzyć się w ślubny „Vogue". To nieoceniona biblia ślubnej mody. Dobrze także wcześniej ocenić swój typ sylwetki i dobrać odpowiedni dla niej fason.

Nie! Wiele moich klientek każdą swoją decyzję uzależnia od opinii mamy, teściowej, męża (przyszłego oczywiście). Nie da się jednak spełnić wymagań wszystkich. To Twój dzień. Nie przejmuj się więc tym „co ludzie powiedzą" i spełniaj swoje marzenia. Jeśli źle czujesz się w falbankach i cekinach nie daj się włożyć w tradycyjną „bezę". To, że kuzynka taką miała i ładnie wyglądała to nie wszystko. Pięknie wyglądać można tylko w rzeczach, w których dobrze się czujemy.

Fular dla odważnych, muszka dla konserwatywnych z fantazją, a krawat- dla każdego! Do tego odpowiednio dobrana poszetka, piękne spinki do mankietów (pasujące do obrączki), może być także zegarek. Bo diabeł tkwi w szczegółach.

Powinna mieć Pani świadomość faktu, iż do niektórych salonów na przymierzanie sukien ślubnych należy umawiać się na konkretny termin. Dlatego, jeżeli chce Pani kupić suknię w konkretnym salonie proszę wcześniej zadzwonić i zapytać o wolny termin. Proponuje mieć przy sobie biustonosz bez ramiączek i buty na obcasie zbliżonym do tego jaki chce Pani mieć na ślubie.

Na pewno nie wszystkie w jednym kolorze. I bez przesady. Nie musisz mieć na sobie wszystkiego. Jeśli zakładasz bardzo ozdobne kolczyki zrezygnuj z naszyjnika, jeśli wolisz diamentową kolie- nie rób dla niej konkurencji. Pamiętaj o kwiatach- to także bardzo ważny dodatek, który może zadecydować o charakterze stroju.

Trochę. Wiem, że to wymijająca odpowiedź, ale trudno o dokładniejszą. Najważniejsze jest dobranie nie kolorystyczne, a stylowe. Jeśli Twoja sukienka ma być prosta to forma garnituru nie powinna jej przytłaczać. Z kolei skromny garnitur zginie na tle rozłożystej sukni. Wszystko jest kwestią proporcji.

Porady ekspertów ślubnych

Dorota Dolińska Anna Ciupryk Beata Augustyniak Oskar Bochoń Anna Trzeciakiewicz Joanna Stasiowska

Użytkownicy

Online jestOnline jest1995

Wyszukiwarka firm ślubnych

Dodaj firmę
Zapytaj eksperta o modę i styl





Twoje pytanie


  • Partner serwisu
  • interia