niedziela, 18 września 2011 12:26
Czy zastanawiałaś się kiedyś, jak by to było brać ślub gdzieś, gdzie kwitną palmy, powietrze pachnie egzotycznie, a słońce ani na chwilę nie znika za chmurą? Coś wyjątkowego.
Hmm, nie trzeba wyjeżdżać daleko, wystarczy zaplanować ślub na lipiec lub sierpień na południu Polski. Palmy tu nie kwitną, ale aura jest iście tropikalna, a lekka, wakacyjna stylizacja może być tym, co sprawi, że poczujesz się bardziej wyjątkowo.
Jeżeli planujesz wypowiedzenie sakramentalnego „tak" latem, proponujemy ci raczej „zwiewną rusałkę" niż „dostojną księżniczkę". Stylizacja taka wymaga odwagi, ale da ci poczucie luzu i delikatności, będziesz wyglądać kwitnąco, swobodnie i oczarujesz swojego przyszłego męża.
Do rzeczy:
Rezygnujemy z satyn, taft i tym podobnych tkanin na rzecz kilku warstw jedwabnego półprzezroczystego batystu. Lekki delikatny tiul zamiast na welon trafia pod spódnicę, nadając jej kształt linii A. Po drugie skracamy sukienkę – wyobraź sobie, jak przyjemnie będzie poczuć lekki powiew na nogach. Na koniec odsłaniamy dekolt; jeżeli ceremonia odbywać się będzie w kościele, sukienkę możesz uzupełnić krótkim płaszczykiem z jedwabnej gazy, który przysłoni to, co przed ołtarzem przysłonięte pozostać powinno, a jednocześnie doda kreacji eterycznej i powabnej lekkości.
Dzięki podniesionej talii twoje nogi będą „aż do nieba", a ewentualne „bioderka" zginą w falujących warstwach jedwabiu i tiulu. Dekolt odciągnie uwagę od wszelkich niedoskonałości sylwetki i świetnie sprawdza się przy różnych rozmiarach miseczki. Całość proponujemy uzupełnić butami na obcasie, koniecznie w zdecydowanym kolorze. Paznokcie rąk i stóp malujemy na kolor z tej samej gamy co buty, jednak o kilka tonów delikatniejszy – w wypadku Ewy jest to dziewczęcy, radosny, energetyczny pomarańcz.
Jeżeli podniesiona talia zadba o długość twoich nóg, to kok na czubku głowy zajmie się resztą, nadając właściwe proporcje twojej sylwetce od talii w górę. Wbrew pozorom, do zrobienia takiej fryzury nie musisz mieć gęstych, grubych włosów, wystarczy odpowiednia fryzjerska forma z leciutkiej gąbki, zdolny fryzjer, kilka wsuwek i bryza lakieru do włosów.
Z taką fryzurą możesz szaleć całą noc, nie martwiąc się o to, czy „fale są na swoim miejscu".
Na koniec nienachalny makijaż z mocno zaznaczonymi oczami. Beata dobrała dla Ewy puder i cienie w naturalnych, neutralnych kolorach. Policzki przyprószyła różem o jasnym, delikatnym odcieniu, tak aby podkreślał kości policzkowe, ale nie był zbyt dominujący. Usta, w nawiązaniu do paznokci, pomalowała matowym pomarańczem, nadając im mięsistości i niewinnego charakteru. Aby zrównowazyć delikatność makijażu, Beata postanowiła mocno zaakcentować oczy. Doklejając kępki rzęs i malując górną powiekę elektryzującym granatowym eyelinerem, nadała spojrzeniu Ewy hipnotyzującą moc.
W takim wydaniu będziesz jednocześnie niewinna i uwodzicielska, czego nie powstydziłaby się sama Marilyn Monroe, a któż jest bardziej kobiecy i zmysłowy niż ona?
Autor: Jan Leśniak www.janlesniak.wordpress.com (blog)
Fot: Joanna Czaczkowska www.blokdesign.pl
Sukienka i buty: Jan Leśniak www.janlesniak.eu (oficjalna strona)
Hair & make up: ekspert portalu Beata Augustyniak
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Zwiń wszystkie | Rozwiń wszystkie
Wybór należy do Ciebie. Romantyczniej będzie w welonie, w toczku stylowo i tajemniczo. A może kapelusz? Na pewno oryginalnie! Wszystko zależy od tego jaką kobietą chcesz być w tym wyjątkowym dniu.
Oto jest pytanie. Kupienie pięknych ślubnych butów graniczy z cudem. Po pierwsze nie ograniczaj się do sklepów ślubnych, po drugie- kto powiedział, że buty muszą być śnieżnobiałe? Po trzecie, ale najważniejsze- poszukaj w sklepach internetowych, także zagranicznych. Wiem, wiem „kupować buty bez mierzenia"? Warto, ponieważ to ważna okazja, a niewygodne zawsze możesz odesłać. A jak się już zdecydujesz zacznij chodzić w nich po mieszkaniu. Musisz się do nic przyzwyczaić, jeśli masz przetańczyć całą noc.
Jeśli jesteś perfekcjonistką- zacznij przygotowania rok wcześniej. Wspomniany wyżej research to bowiem dopiero początek. Teraz trzeba zdecydować, czy kupujesz gotową sukienkę czy wolisz zdecydować się na sukienkę od projektanta. Niezależnie co wybierzesz lepiej mieć zapas czasu. Bo co jeśli specjalnie dla Ciebie sprowadzona sukienka okaże się nie być tą z marzeń? Lepiej, żebyś zobaczyła ją wcześniej.
Każde z rozwiązań ma swoje wady i zalety. Suknię w salonie możesz zobaczyć, dotknąć, przymierzyć. Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie będzie ona suknią idealną. Za długi tren lub za krótki, za mało ozdób lub za dużo...małe poprawki można wprowadzić, gorzej jeśli żadna z sukien nie jest tą jedyną. Wszystkie życzenia może spełnić projektant. Profesjonalista nie będzie narzucał Ci swojej woli, wysłucha życzeń i postara się swoją wizję dopasować do Twojej. Musisz być jednak przygotowana na serię przymiarek. Poza tym trudno sobie wyobrazić sukienkę już na pierwszej przymiarce, kiedy na sobie widzisz poupinaną szpilkami płachtę materiału. Możesz poczuć się przerażona...ale jeśli zdecydujesz się na fachowca istnieje duża szansa, że po ostatniej przymiarce będziesz zachwycona.
W tym wyborze może pomóc Ci stylista ślubny. Będzie wiedział, czy w dostępnej ofercie znajdziesz gotową suknię lub poleci Ci projektanta, którego styl jest zbliżony do Twojego. Będzie także nadzorował przymiarki oraz zajmie się znalezieniem dodatków.
Nie jestem zwolenniczką tzw. „bolerek". Wolę futrzaną etolę lub krótkie futerko. Może być też peleryna. Warto pomyśleć o tym już na etapie kupowania sukni- strój musi tworzyć spójną całość.
Czy kalie przyniosą Pani nieszczęście, to zależy tylko od Pani i od tego czy wierzy Pani w przesądy. Rzeczywiście śród wielu przesadów jest także i ten, który wręcz zabraniał przynoszenie Parze Młodej kalii zarezerwowanych tylko do wieńców pogrzebowych. Nie było nawet mowy o bukiecie ślubnym z tych pięknych kwiatów.
Istnieje wiele przesądów zabraniających przychodzenie np. w czarnej sukni na wesele, dlatego tez dawniej wdowy nie mogły przychodzić na ślub, świadkami nie mogli być małżonkowie, a deszcz przynosił łzy.
Na szczęście to tylko przesądy, a kalie są coraz popularniejsze i często są elementem dekoracji weselnych.
Od porządnego researchu. Przejrzenia dostępnych ofert salonów ślubnych (polecam strony internetowe, ponieważ to najłatwiejszy i najszybszy sposób dotarcia do wielu salonów ślubnych), zastanowienia się jak chcemy wyglądać. Czy ma być skromnie i uroczo, czy jak w bajce? Wygodnie czy niekoniecznie? Zebrany materiał pomoże Tobie, krawcowej lub projektantowi, czy nawet sprzedawczyni w salonie ślubnym. Możesz też zaopatrzyć się w ślubny „Vogue". To nieoceniona biblia ślubnej mody. Dobrze także wcześniej ocenić swój typ sylwetki i dobrać odpowiedni dla niej fason.
Nie! Wiele moich klientek każdą swoją decyzję uzależnia od opinii mamy, teściowej, męża (przyszłego oczywiście). Nie da się jednak spełnić wymagań wszystkich. To Twój dzień. Nie przejmuj się więc tym „co ludzie powiedzą" i spełniaj swoje marzenia. Jeśli źle czujesz się w falbankach i cekinach nie daj się włożyć w tradycyjną „bezę". To, że kuzynka taką miała i ładnie wyglądała to nie wszystko. Pięknie wyglądać można tylko w rzeczach, w których dobrze się czujemy.
Fular dla odważnych, muszka dla konserwatywnych z fantazją, a krawat- dla każdego! Do tego odpowiednio dobrana poszetka, piękne spinki do mankietów (pasujące do obrączki), może być także zegarek. Bo diabeł tkwi w szczegółach.
Powinna mieć Pani świadomość faktu, iż do niektórych salonów na przymierzanie sukien ślubnych należy umawiać się na konkretny termin. Dlatego, jeżeli chce Pani kupić suknię w konkretnym salonie proszę wcześniej zadzwonić i zapytać o wolny termin. Proponuje mieć przy sobie biustonosz bez ramiączek i buty na obcasie zbliżonym do tego jaki chce Pani mieć na ślubie.
Na pewno nie wszystkie w jednym kolorze. I bez przesady. Nie musisz mieć na sobie wszystkiego. Jeśli zakładasz bardzo ozdobne kolczyki zrezygnuj z naszyjnika, jeśli wolisz diamentową kolie- nie rób dla niej konkurencji. Pamiętaj o kwiatach- to także bardzo ważny dodatek, który może zadecydować o charakterze stroju.
Trochę. Wiem, że to wymijająca odpowiedź, ale trudno o dokładniejszą. Najważniejsze jest dobranie nie kolorystyczne, a stylowe. Jeśli Twoja sukienka ma być prosta to forma garnituru nie powinna jej przytłaczać. Z kolei skromny garnitur zginie na tle rozłożystej sukni. Wszystko jest kwestią proporcji.
![]() | Online jest | 1989 |