środa, 04 listopada 2009 23:15
Przygotowania ślubno-weselne, niestraszny jest nam kryzys
Kryzys. Słowo, które w ostatnich miesiącach zrobiło zawrotną karierę - gościło na pierwszych stronach gazet, od którego rozpoczynały się wszystkie wiadomości telewizyjne, które było odmieniane przez wszystkie przypadki, roztrząsane, analizowane i rozbierane na części pierwsze. Dla niektórych stało się realnym zagrożeniem, dla innych wygodną wymówką i usprawiedliwieniem.
Dziś już chyba jesteśmy nieco odporniejsi niż kilka miesięcy temu, choć media nadal straszą nas kryzysem, jego skutkami oraz powtórnym nadejściem. A czy obawiają się go także przyszli małżonkowie? Czy z powodu kryzysu narzeczeni rezygnują ze ślubu lub przenoszą uroczystość na inny termin? Osobiście nie znam żadnej takiej pary. W lokalach weselnych ciągle trudno znaleźć wolne terminy, a na rynku ślubnym stale przybywa firm, które starają się sprostać coraz bardziej wyszukanym potrzebom przyszłych małżonków. Jest to nadal rynek rozwijający się, z dużym potencjałem i wieloma możliwościami. Liczba zawieranych w naszym kraju rocznie związków małżeńskich stale rośnie. I raczej żaden kryzys tego nie zmieni. Wszak - jak świat światem - ludzie brali śluby niezależnie od otaczających realiów: okupacji, stanu wojennego, kryzysu gospodarczego czy innych niesprzyjających okoliczności. Narzeczeni zawsze mieli w sobie siłę i determinację, by wbrew wszelkim przeciwnościom być razem. Miłość jest siłą napędową, której niestraszne są żadne kataklizmy. Motywuje do realizacji marzeń, nawet tych najbardziej nieosiągalnych.
Wszystkim życzę takiej odwagi i motywacji w dążeniu do celu, jaką mają w sobie przyszli małżonkowie! Wtedy żaden kryzys nie będzie nam straszny.
Redaktor Naczelna Beata Grela
![]() | Online jest | 848 |