Specjalnie dla Abcslubu.pl – wywiad z projektantką mody Natalią Jaroszewską!

Ocena artykułu:
(7 głosów, średnia ocena 4.29 na 5)

Specjalnie dla Abcslubu.pl - wywiad z projektantką mody Natalią Jaroszewską!

 

Laureatka ogólnopolskiego konkursu na projekt sukni ślubnej dla francuskiej firmy Cymbeline, publicystka mody, projektantka bielizny doceniana nie tylko w Polsce, ale również na targach mody w Niemczech, reprezentantka Polski na warsztatach mody w Londynie. Jej talent i styl doceniły m.in. Joanna Brodzik, Katarzyna Cichopek, Agnieszka Dygant, Karolina Gruszka oraz Katarzyna Bujakiewicz.

 

Magdalena Barska:

Pani suknie ślubne  są , delikatne i bardzo kobiece - czym dla Pani jest kobiecość i jakim dodatkiem można ją podkreślić w dniu ślubu?

Natalia Jaroszewska:

Kobiecość jest kluczem do moich projektów. Jako, że każda kobieta jest inna, ogromną wagę ma dla mnie podkreślenie indywidualności panny młodej. Każda z moich kreacji ślubnych to unikat i myślę, że tego oczekują klientki zgłaszające się po suknię ślubną do projektantki. Staram się również nie zagłuszyć strojem naturalnego piękna, wdzięku panny młodej. Barokowe suknie kapiące od dodatków nie są w moim stylu, co nie znaczy, że nie lubię błyskotek ;-). Kryształy Swarovski są idealnym uzupełnieniem ślubnej kreacji, dodają pannie młodej blasku. Należy po prostu wiedzieć, jak ich użyć, aby jak najlepiej podkreślić urodę panny młodej.

 

MB: Ulubiony wzór sukni ślubnej ?

NJ: Lubię suknie oryginalne: ciekawym wyzwaniem są dla mnie kreacje krótkie, np. w stylu lat 20-tych, które cieszą się w moim atelier niesłabnącym powodzeniem.  Z natury jestem romantyczką, dlatego mam również słabość do lekkich koronek, przejrzystych warstw. Te cechy łączy w sobie kreacja, którą zaprojektowałam dla Agnieszki Szulim - lekkość baletnicy i seksapil.

 

MB: Ulubiony styl w sukniach ślubnych?

NJ: Projektując kolekcję, dużą uwagę zwracam na zmieniające się tendencje w modzie, zachowując mój własny, wierny kobiecości styl. Jednak przy projektowaniu indywidualnym, najważniejszą wskazówką są dla mnie oczekiwania klientki, które łączę z indywidualną stylizacją. Lubię sukienki w stylu retro - historia mody jest moją pasją, dlatego tak często inspirują mnie lata 20-te, 30-te, 50-te. W najnowszej kolekcji pojawiają się krótkie sukienki inspirowane kreacją, jaką założyła do ślubu Yoko Ono.  Chciałabym spełniać marzenia o tej „Jedynej" sukni, a moje doświadczenie zawodowe podpowiada mi, że nie ma rzeczy niemożliwych...

MB: Dla kogo głównie projektuje Pani swoje suknie ślubne?

NJ: Mam klientki w różnym wieku, noszące różne rozmiary. Są to jednak zawsze kobiety o ciekawej osobowości, szukające czegoś oryginalnego, co sprostałoby ich sprecyzowanym wymaganiom. Myślę, w Polsce coraz bardziej ceni się indywidualność .

 

MB: Jak wygląda Pani kolekcja na ten rok, czy dominują u Pani konkretne kolory sukien ślubnych?

NJ: W tym sezonie skupiam się na strukturach tkanin: lekkim tiulu, delikatnych koronkach. W moich sukniach ślubnych ważny jest ruch, lekkość, delikatność. Nie lubię sztywnych form, które pozbawiają sylwetkę zmysłowości. W kwestii kolorystyki, obok tradycyjnego ciepłego odcienia bieli, jaki ma jedwab, proponuję również bardzo modne w tym sezonie odcienie cieliste i pudrowe. Są bardzo sexy. Stąd nazwa mojej najnowszej kolekcji „Pudrowy romans".

 

MB: Czy będąc na uroczystościach ślubnych ocenia Pani podświadomie ubiór Państwa Młodych??

NJ: Oczywiście,  mam to we krwi ;) - podświadomie  oceniam  estetykę stroju  i cóż- wykonanie. Wykończenia są niezwykle istotną częścią projektu, który nadaje mu klasę. Z łatwością można rozróżnić kreacje ślubne produkowane masowo od tych szytych na miarę. Zwracam również uwagę na to, jaki wizerunek panny młodej tworzy jej kreacja. Niestety często zdarza się, że panny młode dodają sobie lat- nie tylko ciężkimi, sztywnymi kreacjami typu „beza", ale również stylizacją: nieodpowiednią fryzurą, makijażem. Wybierając suknię ślubną warto zwrócić uwagę na to, by odpowiadała naszej osobowości i dawała dobre samopoczucie. Nie ma nic gorszego niż myślenie w czasie ślubu o niewygodnym gorsecie ;-).

 

MB: A Jak wyglądała Pani suknia ślubna?

NJ: Wyszłam za mąż w dość młodym wieku, mając 22 lata. W tym roku obchodzimy z mężem 9 rocznicę ślubu! Byłam wtedy na studiach łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych i moją kreację ślubną uszyłam sobie sama ;-). Projektując ją, myślałam o tym, żeby wydawała mi się równie piękna po 10 latach, jak i w dniu ślubu. Zdecydowałam się na prostą formę, mocno dopasowaną do ciała: odsłaniający wysportowane ramiona gorset i wąską, długą spódnicę z tej samej tkaniny. Uzyskałam dzięki temu efekt jednolitej sukni, która pięknie rzeźbiła sylwetkę. Jedyną ozdobą tej kreacji był przywieziony z Paryża jasnozłoty żakard, z którego wykonałam suknię i kontrafałda w stylu japońskim z tyłu, która zastąpiła tren sukni, a mnie pozwoliła się poruszać w dopasowanej spódnicy ;-). Ponieważ jestem niewysoka, zdecydowałam się na długi lekki welon, który optycznie wysmuklił sylwetkę.

 

 

 

MB: Czego unika Pani  w swoich pracach sukien ślubnych?

NJ: Zdecydowanie unikam syntetycznych tkanin. Nawet najpiękniejszy model uszyty ze złej tkaniny będzie wyglądać tandetnie. Projektuję w oparciu o różnego typu jedwabie. Nie lubię również form, które przytłaczają sylwetkę, np. mają ciężki dół. Unikam wulgarności i dosłowności: wyeksponowanych sznurowań, zbyt krótkich spódnic. Wyjątkiem są dekolty na plecach, które uwielbiam ;-).

 

MB: Jest Pani zwolenniczką welonów?

NJ: To zależy od fasonu sukni, ale myślę, że welon nadaje rodzaj aury wokół sylwetki panny młodej. Lubię welony lekkie, bez lamówek, które sprawiają wrażenie  mgiełki. Czasem na welon naszywamy ręcznie wycinane kwiaty z koronki - pięknie się prezentują przy twarzy.

 

MB: Ulubieni projektanci sukien ślubnych?

NJ: Vera Wang. Uwielbiam również klasykę w stylu Chanel - jest ponadczasowa. Mam słabość do motywów etnicznych, więc zawsze z zapartym tchem śledzę pokazy Etro i Dries van Noten. Uwielbiam kobiecość i miękkość projektów Donny Karan. Bardzo podobają mi się również ostatnie kolekcje Gucci .  Jestem wielką fanką projektów Alexandra mc Queena. Ceniłam go za bezkompromisowość i głęboką treść, jaką przemycał w swoich projektach. Wciąż nie mogę uwierzyć, że nie zobaczę już jego niezwykłego spektaklu mody...

 

MB: I na koniec... czy szata zdobi człowieka ?

NJ: Oczywiście. Nie tylko zdobi, ale i mówi wiele o człowieku. Z doświadczenia wiem, że pięknie ubrana kobieta rozkwita, przeglądając się w lustrze. Na ten błysk w oku czekam podczas ostatniej przymiarki...

 

 

Rozmawiała Magda Barska

www.abcslubu.pl

 

kategoria: suknie ślubne, Natalia Jaroszewska, 

Poleć innym ten artykuł:

Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.

Porady ekspertów ślubnych

Dorota Dolińska Anna Ciupryk Beata Augustyniak Oskar Bochoń Anna Trzeciakiewicz Joanna Stasiowska

Użytkownicy

Online jestOnline jest189

Wyszukiwarka firm ślubnych

Dodaj firmę
  • Partner serwisu
  • interia